To idealna książka do oswajania strachów z którymi zmaga się w zasadzie każde dziecko. Kiedy w pokoju gaśnie światło, kiedy trzeba wejść do pomieszczenia w którym panuje półmrok, kiedy pies na spacerze wydaje się nerwowy, kiedy niepozorny robak zjawia się tam gdzie nie powinien pojawia się niepokój z którym coś trzeba zrobić, z którym trzeba sobie jakoś poradzić.
Ta właśnie katronówka z powycinanymi "dziwnymi" kształtami jest idealna do pokazania, że tak naprawdę to nie ma się czego bać. Strachy siedzą tylko w naszej głowie i da się je oswoić, zmienić, obśmiać.
Muszę przyznać, że książka podziałała bardziej na Rycerza niż na naszą Maszę. Ona na razie nosi w sobie mniej strachów, u Rycerza wyobraźnia potrafi działać na turbo obrotach.
W przyjazny i tak naprawdę zdroworozsądkowy książka podpowiada jak sobie poradzić z sytuacją kiedy strach stara się nad nami, a w zasadzie na dzieckiem zapanować. Fajne "dziecięce" ilustracje, dziury w które w rzeczywistości są czymś innym niż wydają się na pierwszy rzut oka znakomicie dopełniają całości.
Jak wspomniałam nasza Masza bardziej zainteresowała się ilustracjami, dziurami i całą oprawą strachów niż samymi strachami, Rycerz zaś kiwał ze zrozumieniem na strachy.
Świetna książka. Zabawna, mądra i przyjazna.
Autor: Jo Witek
Ilustracje: Christine Roussey
Wydawnictwo: mamania
super, że jest taka ksiązka, kupię moim dzieciom
OdpowiedzUsuńMoje dziecko bardzo lubi takie ''dziurawe'' wydania. :)
OdpowiedzUsuń